sobota, 30 kwietnia 2016

Festiwal Lampionów - recenzja

Nazwa: Festiwal Lampionów

Autor: Christopher Chung


Liczba graczy: 2-4 osoby


Wiek: + 8
 lat

Czas gry: 30-45 minut


Wydawnictwo: Games Factory Publishing




Festiwal Lampionów to gra o układaniu kafelków, zbieraniu zestawów kart oraz zamienianiu ich na punkty.

Elementy gry






Instrukcja - średniej wielkości, ale trochę miejsca zajmują rysunki i przykłady.






36 kafelków jeziora - składa się na nie 1 kafelek startowy, 24 kafelki bez symbolu i 11 kafelków z symbolem.






20 znaczników łódek 








56 kart lampionów - po 8 kart w siedmiu kolorach.








30 kart talentów - po 9 w 3 typach i 3 zwykłe karty talentów.









4 karty pomocnicze







Rozgrywka

Festiwal Lampionów to gra osadzona w klimacie święta z okazji dwunastego miesiąca kalendarza lunarnego. Okazję tą postanowiono uczcić organizując festiwal lampionów. To właśnie leży w gestii graczy, gdyż grę wygra ta osoba, która przyozdobi jezioro najpiękniejszymi kombinacjami lampionów. Tak przynajmniej rysuje się wstęp fabularny gry, gdyż oprócz tego, że temat jest tutaj ciekawie oddany, to tworzenie kombinacji lampionów nie jest takie "epickie".

W ramach przygotowania na środku stołu należy umieścić kafelek startowy. Następnie w zależności od liczby graczy trzeba przygotować stos kart talentów, kafelków jeziora oraz kart lampionów odrzucając nadmiarowe elementy do pudełka. Każdy gracz zaczyna grę z trzema kafelkami jeziora na ręce i jedną kartą lampionu, tego koloru, jaki kolor z płytki startowej jest zwrócony w stronę gracza.


Gra składa się z następujących po sobie tur w trakcie, których gracze wykonują akcje. W swojej turze gracz może wykonać 3 akcje, z tym, że każdą może wykonać tylko raz.


Pierwsza akcja, którą gracz może wykonać to wymiana kart. Polega ona na tym, że gracz zamienia jedną kartę lampionu ze swojej ręki na dowolną kartę lampionu znajdującą się jeszcze w puli. Jednak by nie była to akcja zbyt wartościowa, wykonując wymianę gracz musi zwrócić do puli 2 swoje znaczniki łódek. Jeśli oczywiście je posiada, bo bez tego tej akcji wykonać nie można. Wymiana kart jest akcją opcjonalną, tak samo jak zdobycie karty talentu.


Na czym polega druga akcja? Na otrzymaniu punktów. W grze są 3 rodzaje kart talentów. Czerwone, niebieskie i zielone. Aby otrzymać kartę czerwoną gracz musi zebrać 4 karty lampionów jednego rodzaju. Do otrzymania karty niebieskiej, graczowi są potrzebne trzy pary. Z kolei karty zielone wymagają zebrania siedmiu kart lampionów, po jednej karcie z każdego koloru. Jeżeli gracz spełni wymagania danego rodzaju kart, bierze wierzchnią kartę z danego stosu i odkłada do głównej puli użyte do spełnienia warunku karty. I tutaj jest przykład ciekawego rozwiązania, gdyż karty posegregowane są w stosach w kolejności malejącej i karty dające najwięcej punktów są dostępne jedynie na początku. Później po prostu znajdą się w rękach graczy. Obowiązuje tu zasada kto pierwszy ten lepszy.

Gracz wymienia 4 karty tego samego koloru na kartę talentu o wartości 8.
Akcja 3 jest już obowiązkowa. Jest nią dołożenie kafelka. Kafelek należy dołożyć tak, aby przynajmniej jednym bokiem stykał się z kafelkiem leżącym już na stole. Na tym można by zakończyć, ale przecież Festiwal Lampionów to gra logiczna. Sposób w jaki dołożymy kafelek ma znaczenie, gdyż za ułożenie go w określony sposób dostaje się premię. Za każdy bok dołożonego kafelka, który graczowi uda się dopasować kolorem do leżących na stole otrzymuje 1 kartę lampionu w tym samym kolorze co dopasowany bok. Czyli jeżeli gracz dopasuje 2 boki w kolorze zielonym, to otrzymuje 1 zieloną kartę. Po dopasowaniu koloru, gracz może otrzymać też drugi rodzaj premii. Mianowicie jeżeli dołożony kafelek posiada symbol, a graczowi udało się dopasować kolorem przynajmniej jeden z jego boków, wówczas otrzymuje 1 znacznik łódki. Podczas jednego dołożenia można więc zyskać kilka kart oraz kilka łódek. Wystarczy jedynie mieć trochę farta i dobrze przemyśleć swoją decyzje. 
Gracz w ramach premii zdobywa czarną kartę. Nie otrzymuje premii za symbol, gdyż łódka się do nich nie zalicza.
Po otrzymaniu możliwych premii, karty lampionów otrzymują wszyscy gracze. Kolor karty jest zależny od koloru boku dołożonego kafelka, którym jest zwrócony w stronę gracza. Może się jednak zdarzyć taka sytuacja, że zabraknie kart jakiegoś koloru i wtedy jakiś gracz nie dostanie karty. Dobrze planując można zyskać pewną przewagę. Na koniec tury gracz dobiera kafelek ze stosu, by znów mieć 3 na ręce. I tak to wygląda. Rozgrywka opiera się więc na dokładaniu kafelków, zbieraniu odpowiednich kart i wymienianiu ich na karty talentów dające punkty.
Tutaj z kolei gracz dostaje zieloną kartę lampionu i łódeczkę.
Gra kończy się gdy na stół zostanie wyłożony ostatni kafelek z ręki gracza. Po tym jak zostanie dołożony, każda osoba ma jeszcze jedną turę podczas, której może wymieniać karty oraz zdobywać punkty. Po tym gra się kończy. Zwycięzcą zostaje gracz z największą ilością punktów.

Podsumowanie

Festiwal Lampionów to nowa gra wydawnictwa Games Factory Publishing z linii GFP Family, czyli skierowanej generalnie do rodzin. Moim zdaniem ten tytuł udanie inauguruje startej tej linii, bo Festiwal Lampionów może się podobać. Przede wszystkim gra jest dobrze wykonana. Karty i kafle są odpowiednio grube i chyba nie trzeba martwić się co z nimi będzie za x rozgrywek. Choć gdzieś spotkałem się z opinią, że komuś kafelki dosyć szybko się wytarły. Ja takiego problemu na razie nie odnotowałem. Elementy oprócz wspomianej solidności mogą również się podobać. Gra ma specyficzny lekki klimat, który jest obecny w grze głównie za sprawą kafelków.

Do gry powinny was przekonać zwłaszcza proste zasady. Naprawdę jest je sobie w stanie przyswoić dziecko w wieku 8, może nawet 7 lat. Dodatkowo do gry zostały dodane karty pomocy dzięki, którym szybko można rozwiać jakieś wątpliwości.
Gdy po raz pierwszy zobaczyłem tą grę, wyobrażałem ją sobie trochę inaczej. Gra logiczna, jeszcze z nagrodą Mensa Select, pewnie będzie wymagała użycia wielu szarych komórek. Tymczasem otrzymaliśmy grę lekką i przyjemną. W tym stopniu, że nie jest to bezmyślne wykładanie kafelków, ale też nie jest czymś ciężkim. Rozgrywka przebiega płynnie, bez przestojów, są momenty gdzie można trochę pomyśleć - idealna gra po niedzielnym obiadku.

Gorzej zaczyna to wyglądać, gdy jednym z graczy zostanie osoba cierpiąca na syndrom "paraliżu decyzyjnego". Już  jedna taka osoba potrafi znacznie ograniczyć przyjemność płynącą z rozgrywki. Ostatnio miałem tego potwierdzenie przy grze trzyosobowej. Wszystko idzie fajnie, ja wraz z innym graczem gramy płynnie i czuć fun z gry, do momentu aż nadchodzi kolej trzeciej osoby i jej kolejka trwa 3 razy dłużej. Ale jest to taka sytuacja jak w każdej grze - paraliżowcom decyzyjnym mówimy nie!
Podsumowując: Jeżeli szukacie lekkiej, przyjemnej gry logicznej na 30-45 minut, przy której pomyślicie, ale również odpoczniecie to Festiwal Lampionów powinien być dobrym wyborem.

MOJA OCENA - 8/10




Dziękuję za udostępnienie gry do recenzji!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz