poniedziałek, 25 kwietnia 2016

The Village Crone - recenzja

Tytuł: The Village Crone

Autorzy : Anne-Marie De Witt


Liczba graczy: 1-6 osób


Wiek: + 13
 lat

Czas gry: 90 minut


Wydawnictwo: Fireside Games





The Village Crone to gra o dosyć nietypowej tematyce, gdyż w grze wcielamy się w czarownicę.

Elementy gry





Instrukcja - w języku angielskim, dobrze tłumaczy zasady, zawiera wiele ilustracji, a nawet przykładową turę.







6 plansz - każda przedstawia jedną lokację wraz z kilkoma polami, a wszystkie razem tworzą wioskę, czyli obszar gry.






6 pionków mieszkańców







6 zasłonek - po jednej dla każdego gracza. Oprócz standardowej funkcji, zasłonka pełni również funkcję karty pomocniczej.






30 żetonów demonów - po 5 w sześciu kolorach.








6 żetonów żab, 3 żetony miłości i żeton miotły, czyli żeton gracza rozpoczynającego.







6 obramówek









50 kart zadań - za wykonanie zadań z tych kart gracze otrzymują punkty.






144 karty składników - w grze jest 5 rodzajów składników: ogień, mąka, srebro i oko traszki.






Rozgrywka

W The Village Crone gracze wcielają się w postacie wiedźm, czy jak kto woli czarownic. Podczas gry będą rzucać czary na niewinnych i bezbronnych mieszkańców wioski, za co będą otrzymywali punkty zwycięstwa. Gracz, który zdobędzie ich 13, zostaje zwycięzcą.

W ramach przygotowania należy połączyć 6 części planszy w jedną całość. W swoich lokacjach należy umieścić mieszkańców. Później trzeba potasować karty składników i do danej lokacji dać jeden rodzaj składników. Do każdej talii wtasowywane są również karty oka traszki, czyli jokery. Każdy gracz dostaje po jednej karcie z każdej z trzech wartości kart schematów, oraz zasłonkę i demony w wybranym kolorze. Na koniec każdy gracz umieszcza na planszy 2 demony w dowolnych lokacjach, oraz jednego w Village Green, po czym dobiera 2 składniki z każdej lokacji, w której ma demona.


Każda runda dzieli się na 4 fazy. W pierwszej fazie każdy gracz jest zmuszony do zapłacenia dziesięciny w liczbie jednej karty składnika, którą należy umieścić obok Tithe Barn.


W fazie drugiej to gracze przejmują inicjatywę. Nadszedł czas na rzucanie czarów i ruch. W swojej turze gracz może poruszyć mieszkańca i/lub demona o 6 kratek, wykonać tyle czarów na ile wystarczy mu surowców i ewentualnie zdobyć punkty za wykonanie zadań z karty. Podczas ruchu gracz musi pamiętać o limicie kratek oraz o tym, że nie może poruszać się po przekątnej. Akcje poruszania wykonuje się głównie dlatego, że niektóre zadania wymagają obecności określonych mieszkańców w określonych lokacjach albo po to, by otrzymać na koniec rundy potrzebne składniki.

Rzucanie czarów jest akcją bardziej skomplikowaną, ale po kolei. W grze jest 8 różnych zaklęć. Do wywołania każdego czaru niezbędne są określone składniki, oraz wypowiedzenie zaklęcia. Po rzuceniu czaru, karty do tego użyte są odrzucane. Przykładowo, czar przywołania pozwala dodać jednego swojego demona z zasobów do Village Green. Do wykonania tego zaklęcia trzeba użyć ognia, mąki, srebra i soli. Niezbędne jest także wypowiedzenie dwóch zdań. Po tym można dodać swojego demona do wspomnianej lokacji. 7 pozostałych czarów to: miłość (pozwala połączyć dwóch mieszkańców w jedność za pomocą serca), wyzwanie (pozwala przenieść demona lub osobę do lokacji, w której znajduje się jeden nasz demon), zamiana (pozwala zamienić miejscami demony albo mieszkańców), transformacja (zamiana mieszkańca w żabę albo na odwrót), fortuna (pozwala dobrać na rękę 3 dowolne składniki z Tithe Barn), oprawa (na lokację kładzie się obramówkę i od tej pory nikt nie może tam wejść, wyjść, ani rzucać czarów), ochrona (blokuje możliwość wywoływania czarów przez innego gracza). Dwa ostatnie czary można anulować ponownym ich wywołaniem. Tak jak już pisałem każdy wykonuje tyle czarów, ile jest w stanie albo tyle ile chce, po czym ta faza dobiega końca. Jeżeli do jakiegoś zaklęcia graczowi brakuje składnika, może posłużyć się jokerem (jeśli go posiada).
Za pomocą mąki, ognia i zaklęcia ksiądz został zamieniony w żabę.
Kiedy gracz spełni wszystkie wymagania z jednej karty zadań, kładzie ją frontem w dół i dobiera jedną kartę zadania z każdego stosu i wybiera jedną, która najbardziej mu odpowiada, a resztę odkłada.
Jeżeli gracz wykonana zamianę księdza z rolniczką otrzyma 1 PZ
Po wykonaniu wszelkich ruchów i czarów, każdy gracz dobiera 2 składniki za każdego demona w danej lokacji. Na koniec rundy miotłę otrzymuje kolejny gracz.
Lord został uwięziony.
Gra się kończy, gdy któryś z graczy zdobędzie 13 punktów. Ich posiadacz zostaje zwycięzcą.

Podsumowanie

Jak się czułem jako wiedźma? W sumie nie najgorzej. Gra całkiem udanie łączy mechanikę Worker Placement i Set Collection. Na plus zasłużyła już sama tematyka gry, bo ile znajdziecie gier, w których stajemy się czarownicą i wkraczamy do świata zaklęć i czarów? Raczej niewiele. Oczywiście taki temat może komuś całkowicie nie pasować, ale dla mnie jest to takie "coś innego". Praktycznie żadnych zastrzeżeń nie można mieć też do wykonania elementów. Karty, żetony i plansze dobrze wyglądają, a do tego są trwałe. Jeszcze taka mała ciekawostka, że plansze ze swojej drugiej strony nie mają zwykłej tektury, ale taką jakby "gumo-ceramikę". Sprawia to, że są one odporne na zalanie. Mały minusik przy kartach składników, bo jeśli będziecie chcieli je zakoszulkować to raczej tego nie zrobicie, gdyż są one bardzo małe (3,7 mmx5,7 mm). Ja przynajmniej tak małych koszulek nie znalazłem, ale przyznaje, że mogłem coś przeoczyć. 

Ogólnie jak już wspominałem podoba mi się mechanika gry. Przemieszczanie demonów, zbieranie potrzebnych surowców, a następnie rzucanie czarów i zgarnianie punktów. Choć nie jest to takie do końca proste, gdyż nasze plany często krzyżują nam przeciwnicy. Jak? Np. przesuwając ludzi, zamieniając ich w żaby itp. Jeżeli nasz przeciwnik widzi, ze usilnie próbujemy przenieść księdza do Farmy może nam w tym przeszkadzać przesuwając go w odwrotnym kierunku. Funkcjonuje to całkiem fajnie.

The Village Crone to gra, w którą można grać także samemu. Rozgrywka polega na zebraniu 13 punktów zanim skończą się 2 stosy składników. Ten wariant można potraktować jako całkiem dobry trening przed rozgrywką z przeciwnikami. Bo trzeba przyznać, że wariant solo mimo to, ze jest dobry, to grze wieloosobowej trochę ustępuje.
Podsumowując: Jeżeli jesteście fanami mechaniki Worker Placement i szukacie czegoś innego niż Agricola, Le Havre, Kawerna czy Tzolkin, to The Village Crone na pewno zapewni wam odpoczynek od wyświechtanych tematyk.


MOJA OCENA - 8/10



Thank you very much for providing game!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz