sobota, 28 maja 2016

Pentos - recenzja

Nazwa: Pentos

Autor: Bruno Cathala 


Liczba graczy: 2-5 osób


Wiek: + 7 
lat

Czas gry: 20 minut


Wydawnictwo: Trefl Joker Line





W grze Pentos gracze wcielają się w czarowników. Podczas gry będą oni dorzucać składniki do kotłów, kosztować mikstur, a nawet rzucać zaklęcia. Tak wygląda Pentos w teorii, bo tak naprawdę jest to mała karcianka składająca się 55 kart i o wyraźnym klimacie nie ma tu mowy. Zadaniem graczy jest rzucenie czaru ostatecznego Megalos (którego pewnie jednak nie rzucą)  albo zebranie jak najmniejszej liczby obrażeń spowodowanych poparzeniami.

Elementy gry






Instrukcja - mała, krótka, treściwa.










10 kart specjalnych









45 kart składników






Rozgrywka

Przygotowanie zajmuje dosłownie chwileczkę. 45 kart składników (czarny rewers) należy potasować i ułożyć na środku stołu 3 kolumny składające się z dwóch kart, dobierając karty z wierzchu stosu kart składników. Jest to początkowy kocioł. Pozostałe 10 kart to karty składników. Je również trzeba potasować i wyłożyć dwie karty z tego stosu. Na koniec należy losowo wybrać gracza rozpoczynającego.

Gra składa się z trzech rozdań ( ewentualnie może skończyć się wcześniej) i te dzielą się na tury graczy. W swojej turze gracz musi wybrać jedną z trzech dostępnych akcji. 

Pierwszą z nich jest dorzucenie składników do kotła. W ramach tej akcji gracz po prostu bierze 3 wierzchnie karty ze stosu kart składników i dokłada po jednej do każdego kotła. W ten sposób zwiększa swoje możliwości w kolejnych turach i/lub możliwości jego przeciwników. Ale to nie wszystko, bo jeżeli po zakończeniu tej akcji w każdym z trzech kotłów znajdują się co najmniej 2 składniki tego samego koloru albo tej samej wartości to gracz ma możliwość dobrania jednej dowolnej karty z tych kotłów.
Gracz dorzuca do kotła widoczne na dole zdjęcia karty.
Akcja, która pozwala wziąć karty na rękę to kosztowanie mikstur. Polega on na wzięciu wszystkich składników tego samego koloru z jednego z kotłów albo wszystkich składników o tej samej wartości.
W tym wypadku gracz mógłby wziąć dwie ósemki.
Po tym jak gracz zapełni swoją rękę odpowiednimi kartami, może rzucać czary. W grze są 3 rodzaje czarów. "Najsilniejszym" jest Megalos. Rzucenie tego czaru oznacza natychmiastowe zwycięstwo, ale do jego wykonania potrzebne jest 9 kart tego samego koloru, czyli szanse na jego rzucenie są bardzo małe. Czarem, który jest zdobyć łatwiej, ale też jest bardzo cenny to tytułowy Pentos. Aby go wywołać graczowi potrzebne jest 5 składników o tej samej wartości. Zaklęcie te kończy rozdanie i jest korzystne, bo czarownik, który je rzucił nie dostaje punktów minusowych za pozostałe na ręce karty. Czar najłatwiejszy do wywołania nazywa się Mikros. Jest to sekwencja co najmniej trzech składników o następujących po sobie wartościach tego samego koloru lub o tej samej wartości. Zaklęcie te pozwala wziąć graczowi jedną z dwóch widocznych kart specjalnych. Karty te dzielą się jokery i zaklęcia. Działanie jokera zna chyba każdy. Zaklęcia pozwalają m.in na dobranie dowolnego składnika z kotła, odrzucenie składników...
Przykładowy Megalos.
Rozdanie może skończyć się na dwa sposoby: gdy ktoś rzuci czar Pentos albo gdy talia składników się wyczerpie. Wtedy należy podliczyć liczbę obrażeń za wszystkie pozostałe na ręce karty. Najlepszym sposobem na ominięcie otrzymania ujemnych punktów jest posiadanie na ręce kart, z których można stworzyć rosnące sekwencje tego samego koloru. Każda karta należąc do niej daje tylko jeden ujemny punkt. Wartość każdej karty niewchodzącej w skład sekwencji to wartość tej karty. Np. dziewiątka bez sekwencji to aż -9 punktów.  
Gra kończy się po upływie trzech rozdań, chyba, że ktoś rzuci wcześniej czar Megalos.
Jeśli nie, to zwycięża posiadacz najmniejszej ilości ujemnych punktów.

Podsumowanie

Słyszałem opinie osób, które uważały, że gra Pentos jest dla nich bardzo fajna. Ja mam trochę mieszane uczucia. Co prawda gra się w nią całkiem przyjemnie, ale czegoś mi w niej brakuje. Spodziewałem się, że będzie to karcianka trochę bardziej złożona. Jak dla mnie dzieje się w niej zbyt mało. Są dostępne 3 akcje i 3 czary do rzucania, ale gra opiera się głównie na tym by zdobyć 5 kart o tej samej wartości i rzucić Pentosa, bo Megalosem mało kto w ogóle zaprzątuje sobie głowę. Takie zachowanie zaobserwowałem przynajmniej wśród moich współgraczy i w takim wypadku nie funkcjonuje to do końca dobrze. Co nie znaczy, że funkcjonuje źle.
Lecz będzie to gra, do której siądziecie raz na jakiś czas. 

Poza tym pochwalić trzeba dobre wykonanie. Karty są odpowiednio trwałe i nie trzeba się obawiać co się z nimi stanie po kilku rozgrywkach. Jeżeli chodzi o wygląd, to mi nie przeszkadza, podobać też się jakoś nie podoba, ale co najważniejsze nie przeszkadza i takie odczucia będzie miała pewnie większość dorosłych graczy.

Inaczej sprawa wygląda jeżeli chodzi o dzieci. Zauważyłem, że karty im się podobają, nawet jeżeli nie grają w tą grę. "A co to za stworek", "ale fajny" i podobne zwroty sprawiają, że dzięki tym ilustracjom można łatwiej wciągnąć dzieci do gry. Zwłaszcza, że minimalny wiek wynosi 7 lat. Dodatkowym plusem dla dzieci może być również wprowadzenie wariantu według, którego rzucając zaklęcie należy wypowiedzieć sylaby z używanych kart. Myślę, że powinno się im to spodobać, bo dla starszych graczy to raczej niepotrzebne udziwnienie. Zasady gry należą do prostych. Wystarczy kilka chwil i już mamy wyuczonego zasad gracza.
Podsumowując: Jeżeli szukacie prostej karcianki, w którą chcecie grać raz na jakiś czas i często będziecie grali z dziećmi to możecie sprawdzić Pentos. W innym wypadku zalecałbym chyba rozejrzeć się za czymś innym.

MOJA OCENA - 7/10



Dziękuję za udostępnienie gry do recenzji!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz