niedziela, 20 listopada 2016

Pan Tu Nie Stał! Cinkciarz - recenzja

Nazwa: Pan Tu Nie Stał! Cinkciarz

Autor: Reiner Knizia


Liczba graczy: 3-5 osób


Wiek: + 10 
lat

Czas gry: 30 minut


Wydawnictwo: Egmont





Pan Tu Nie Stał! Cinkciarz to nowa gra z dobrze znanej serii "Pan Tu Nie Stał!". Jak w poprzednich grach z tej linii, gracze przenoszą się się do PRL-u. W tej grze będą wcielali się w tytułowego cinkciarza, czyli osobę parającą się nielegalną wymianą waluty. Gracz, który zarobi na tym najwięcej pieniędzy, zostanie zwycięzcą.

Elementy gry






Instrukcja - dobrze napisana, zawiera wiele przykładów.







Plansza banku - zawiera miejsce przeznaczone na stos kart.









5 kart z pociętą gazetą i 75 kart pieniędzy.







Rozgrywka

Przygotowanie do gry nie zabiera wiele czasu. Na początku należy położyć na środku stołu planszę oraz rozdać każdemu graczowi jedną kartę z pociętą gazetą. Później odrzucić trzeba nadmiarowe karty walut, jeżeli w grze nie bierze udziału maksymalna liczba graczy. Pozostałe karty walut należy potasować i rozdać każdemu graczowi po 6, a resztę umieścić w stosie na planszy i z obu stron planszy umieścić po 4 wierzchnie karty.

Gra składa się z kilkunastu rund, a każda runda przebiega w taki sam sposób. Na początku rundy każdy gracz wybiera jedną lub więcej kart z ręki i kładzie je zakryte przed sobą. Może użyć także karty z pociętą gazetą, jednak nie ma ona żadnej wartości i służy tylko do blefowania. Gdy wszyscy gracze będą gotowi, karty się odkrywa i porównuje ich wartości. Gracz, który wyłożył karty o największej wartości, jako pierwszy będzie dokonywał wymiany. Może zamienić swoje karty na 3 sposoby. Albo z kartami wyłożonymi przez innego gracza albo znajdującymi się z jednej lub drugiej strony banku. Nabyte karty gracz umieszcza w swojej ręce, a użyte do wymiany kładzie w miejscu, gdzie zdobył nowe karty.
Tą licytację wygrał gracz, który wyłożył na stół 30 dolarów.
Później wymiany dokonuje kolejny gracz z kartami o drugiej najwyższej wartości i tak, do momentu, aż wszyscy gracze dokonają wymiany. Wtedy runda się kończy i należy uzupełnić karty obok banku tak, aby znowu było po 4 z każdej strony. Po tym można rozpocząć nową rundę, która przebiega w taki sam sposób. 
Monety także są dobrym sposobem na dużą ilość punktów.
Gra dobiega końca, gdy karty w stosie się wyczerpią. Wtedy gracze rozgrywają jeszcze jedną rundę, a po jej zakończeniu gra się kończy i następuje liczenie punktów. Punkty można zdobyć na kilka sposobów. Za złote monety dostaje się 20 punktów, za srebrne 10, a dodatkowo po zebraniu trzech takich samych monet gracz otrzymuje bonus 100 punktów. Tak samo jest w przypadku zebrania trzech banknotów o wartości 20 lub 30 tej samej waluty. Punkty otrzymuje się również oddzielnie dla każdej waluty, ale nie będę się więcej o tym rozpisywał. Najważniejsze, że wygrywa gracz z największą ilością punktów.
Gracz zdobył 260 złotych, więc tyle też otrzymuje punktów za samą polską walutę.
Podsumowanie

Jeżeli chodzi o gry z tej serii to oprócz recenzowanego dzisiaj tytułu, grałem jeszcze w Pan Tu Nie Stał! Jest to całkiem fajna gra, ale Pan Tu Nie Stał! Cinkciarz spodobał mi się trochę bardziej.  Rozgrywka w tą grę przebiega bardziej dynamicznie i jak dla mnie dotyczy ciekawszego tematu. Akcje wykonuje się praktycznie równocześnie ze wszystkimi graczami, więc dzięki temu nie uświadczycie dużego downtime'u, co przemawia zdecydowanie na plus.

Gra skaluje się całkiem dobrze. W głównej mierze dlatego, że w zależności od ilości graczy odrzuca się pewną ilość kart walut. Nie ma dużej różnicy czy gracie we trójkę czy w piątkę. Przyjemność z rozgrywki jest prawie taka sama. Zasady gry są proste. Ich przyswojenie nie jest może kwestią minuty, lecz pięciu minut już jak najbardziej. Dodatkowo grę powinny bez problemu zrozumieć nawet dziesięcioletnie dzieci, co może kogoś skłonić do sięgnięcia po tą grę również w kręgach rodzinnych.

Do wykonania gry też nie można mieć żadnych zastrzeżeń. Karty walut są wystarczająco grube, a do tego wyglądają naprawdę ładnie i pozwalają się wczuć w rolę cinkciarza. Jedynym zastrzeżeniem, które mam do tej gry jest to, że nie jest to gra bardzo dobra. Jest to całkiem fajna pozycja, lecz do zagrania raz na jakiś czas. Raczej ciężko jest polubić ją w takim stopniu, by nie móc się od niej oderwać przez kilka rozgrywek.
Podsumowując: Jeżeli szukacie jakiegoś fajnego przerywnika pomiędzy cięższymi tytułami albo po prostu lekkiej gry to mogę wam zaproponować grę Pan Tu Nie Stał! Cinkciarz.

MOJA OCENA - 4/6
MOGĘ ZAGRAĆ/RACZEJ KUP TĄ GRĘ



Dziękuję za udostępnienie gry do recenzji!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz