poniedziałek, 19 października 2015

Hanafuda - premiera



Na 19. Międzynarodowych Targach Książki w Krakowie (22-25 października 2015 r.), swoją premierę będzie miała wyczekiwana "Hanafuda", tradycyjne japońskie karty do gry. Inspiracją do ich stworzenia były karty przywiezione w XVI wieku do Kraju Kwitnącej Wiśni przez Portugalczyków. Struktura "Hanafudy" zupełnie nie przypomina europejskich talli, do których jesteśmy przyzwyczajeni. Nie ma na niej liczb i oznaczenia takich jak serce czy karo.
Talia składa się z 48 kart równo podzielonych na 12 miesięcy roku kalendarzowego. Każdy jest symbolizowany przez inny kwiat: styczeń - sosna, luty - śliwa, marzec - wiśnia, kwiecień - wisteria, maj - irys, czerwiec - peonia, lipiec - lespedeza, sierpień - miskant chiński, wrzesień - chryzantema, październik - klon, listopad - wierzba. grudzień - paulownia.
Korzystając z kart "Hanafudy", można rozegrać wiele różnych gier np. Koi-koi lub Mushi. W dosłownym tłumaczeniu "Hanafuda" oznacza "karty kwiatów".

Karty "Hanafuda" ukażą się nakładem firmy Trefl.
Gramy w karty po japońsku. Wstęp do "Hanafudy"
"Hanafuda", tradycyjne japońskie karty do gry inspirowane talią przywiezioną w XVI wieku do Kraju Kwitnącej Wiśni przez Portugalczyków, zupełnie nie przypominają kart europejskich. Nie znajdziecie na nich żadnych liczb czy symboli tj. serce, karo, trefl czy pik. Jak więc wygląda korzystanie z takich kart? W co i jak można pograć "Hanafudą"? Możliwości jest dużo, stąd też wieloletnia popularność "Hanafudy".
Zacznijmy od konstrukcji kart.
Talia składa się z 48 kart równo podzielonych na 12 miesięcy roku kalendarzowego. Na każdy miesiąc przypadają cztery karty ozdobione charakterystyczną dla tego okresu rośliną, zwierzęciem lub przedmiotem. Na kartach dominują motywy kwiatowe. W talii wyróżnia się 5 rodzajów kart o różnej punktacji: światła (20 punktów), zwierzęta (10 punktów), zwoje (5 punktów), rośliny (1 punkt).
Nauczenie się przyporządkowania roślin do miesięcy, znacznie ułatwi rozgrywkę. Dwanaście miesięcy w symbolice Hanafudy prezentuje się następująco:
styczeń – sosna, luty – śliwa, marzec – wiśnia, kwiecień – wisteria, maj – irys, czerwiec – peonia, lipiec – lespedeza, sierpień – miskant chiński, wrzesień – chryzantema, październik – klon, listopad – wierzba, grudzień – paulownia .
Mając już rozeznanie w budowie kart, możemy zacząć rozgrywkę. W co można zagrać?
Na początek przygody z "Hanafudą" najlepsze będzie...

Łączenie kwiatów
Jest to najbardziej podstawowa wersja gry. Pozwala na utrwalenie wzorów kart, zapamiętanie ich wartości i przyporządkowanie roślin do miesięcy. Do rozegrania partii potrzebne są 2 lub 3 osoby.
Potem możemy zagrać na przykład w...

Koi-koi
Koi-koi to jedna z najbardziej popularnych gier wykorzystujących talię "Hanafudy". Jest to gra w liczenie zysków i strat, polegająca na składaniu jak najlepszych układów kart (yaku). Kluczem do sukcesu jest właściwa decyzja gracza, czy zakończyć rozgrywkę po zdobyciu układu, czy też grać dalej.

Mushi
Mushi (Owad) jest prostą, przyjemną i popularną grą dla 2 osób. Różni się od niektórych gier opartych na talii "Hanafudy" liczbą używanych kart – zamiast 48 używa tylko 40.
Znacie już podstawy gry japońskimi kartami. Szczegółowe zasady znajdziecie w instrukcji dołączonej do "Hanafudy".
Ciekawostki:


Nazwa Hanafuda jest kalamburem. Może znaczyć „karty kwiatów” lub też „karty nosa” (fonetycznie hana to po japońsku kwiat lub nos). Etymologia związana jest z procedurą nabywania nielegalnego towaru: przez pewien czas karty były zabronione przez rząd, można było wejść do sklepu sprzedającego karty „spod lady” i dotknąć swego nosa, aby wskazać, jaki produkt interesował nabywcę. W ten sposób tłumaczy się również często spotykany na taliach motyw goblinów Tengu, które w japońskiej kulturze posiadają bardzo długie nosy.



***


W XVI wieku portugalscy marynarze odkryli Archipelag Japoński. Kraj Kwitnącej Wiśni stał się szybko popularnym celem wypraw kupieckich. Dla zabicia czasu marynarze grali w karty. W ten sposób talia dotarła do Japonii, gdzie wzbudziła zainteresowanie miejscowej ludności.


***


Według historyków to święty Franciszek Ksawery zaprezentował Japończykom hiszpańską grę hombre w 1549 roku. Karty nazwano karuta (od portugalskiego słowa carta).


***

Szogunat w XVI wieku zakazał gry w karty, uznając je za rozrywkę niebezpieczną, nabierającą znamion hazardu. Na wiele sposobów próbowano obejść prawo np. zmieniano wygląd kart, dodając symbole utrzymane w estetyce chińskiej i japońskiej (chińscy wojownicy, broń, zbroje, smoki). Przez następne dwa wieki trwała „zabawa w kotka i myszkę”: władze zabraniały używania kolejnych wersji kart, a niestrudzona społeczność szulerska wciąż wymyślała nowe wzory. Wraz z otwarciem się Japonii na kulturę zachodnią, zrozumiano, że walka z kartami nie ma większego sensu i w 1868 roku zdjęto zakaz ich używania. Hanafuda odzyskała popularność.


***

Talią Hanafuda można grać w wiele różnych gier.


***

W 1889 roku ruszyła legalna produkcja pierwszych talii Hanafudy. Inicjatywę wykazała firma Nintendo – ta sama, która wiele lat później stała się potentatem w branży gier wideo.Także i dzisiaj Nintendo zajmuje się produkcją talii Hanafudy, często wydając edycje specjalne, jak np. talię popkulturową z postaciami ze swoich gier czy bohaterami z filmów animowanych Disneya.

***

Na początku XX wieku Hanafuda zaczęła zyskiwać na popularności, co zawdzięcza w dużej mierze mafii japońskiej, Yakuzie, której członkowie tatuowali sobie ciała wzorami z talii, a samą grę wykorzystywali do uprawiania hazardu. Nazwa „Yakuza” wywodzi się zresztą z Hanafudy. Ya-ku-za (osiem-dziewięć-trzy) w Oicho-Kabu, grze przypominającej europejski bakarat, to najgorszy układ na ręce. Obecnie tradycja gry talią Hanafudy jest kultywowana nie tylko w Japonii, ale również w Południowej Korei i na Hawajach, gdzie powstały odrębne gry oparte o klasyczną talię.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz