poniedziałek, 4 lipca 2016

Rubbish Auction - recenzja

Nazwa: Rubbish Auction

Autor: Takahiro


Liczba graczy: 3-5 osób


Wiek: + 8 
lat

Czas gry: 15 minut


Wydawnictwo: minimalGames




Rubbish Auction to gra z dalekiej Japonii. Podczas rozgrywki gracze wcielają się w jedną z postaci, która chce zakupić wartościowe dla niej przedmioty. Jednak często, nie jest ona osamotniona w swoich upodobaniach, bo często inne postaci również mają chrapkę na tę samą rzecz. Aby pogodzić kupujących, sprzedaż odbywa się w formie licytacji. Gracz, który będzie na koniec gry posiadaczem największej ilości punktów sławy wygrywa.


Elementy gry






7 kart postaci - każda postać potrzebuje zebrać 2 przedmioty.









7 kart przedmiotów










25 kart pieniędzy - po 5 w pięciu kolorach.









2 plansze sławy, karta pierwszego licytującego i 5 znaczników. 






Rozgrywka

Przygotowanie nie zajmuje dużo czasu. Na początku każdy gracz bierze zestaw pieniędzy w wybranym kolorze oraz umieszcza na planszy sławy, znacznik na polu 30. Każdy otrzymuje również jedną kartę postaci i trzyma ją zakrytą. Karty przedmiotów należy potasować i umieścić w stosie. Na koniec należy wybrać gracza rozpoczynającego.

Rozgrywka składa się z siedmiu rund. Podczas każdej rundy dochodzi do licytacji jednego przedmiotu. Zaczyna się od wyłożenia przez gracza rozpoczynającego górnej karty przedmiotu ze stosu. Następnie rozpoczynający bierze dowolną ilość pieniędzy z ręki i trzyma je frontem w dół. Karty występują w pięciu wartościach, wiec to jakie gracz wybierze ma duże znaczenie. Następny gracz wybiera teraz jedną z kart trzymanych przez tego gracza i sekretnie ją podgląda. Daje mu to pewien pogląd na to, ile tamten gracz wyłożył pieniędzy. Później wybiera tyle ile chce zalicytować i bierze pieniądze z ręki. Gdy wszyscy zalicytują, karty zostają odwrócone i rozstrzyga się kto wygrał licytacje. Zwycięzca licytacji bierze przedmiot, traci tyle punktów sławy ile zalicytował i w następnej licytacji nie będzie mógł używać najwyższej zagranej przez niego karty pieniędzy. Reszta gracz dostaje tyle punktów sławy ile zalicytowali i też nie będą mogli używać najwyższej zagranej karty.
Gracz licytuje ten przedmiot za pomocą dwóch kart pieniędzy.
Gra kończy się po upływie siedmiu rund. Każdy odkrywa wtedy kartę postaci i przystępuje do punktacji. Za każdy przedmiot zaznaczony na jego karcie, który udało mu się kupić otrzymuje 30 punktów. Standardowo gracz z największą ilością punktów wygrywa. 
Tą licytację wygrał gracz siedzący po lewej stronie.
Podsumowanie

Zacznę może od wykonania. Pewnie przyzwyczailiście się już, że w tabelce "plusy" znajduje się zwrot "Dobre wykonanie". Tym razem nie ma sensu go tam szukać, bo przeniósł się do tabeli "minusy", oczywiście zmieniając formę. Dlaczego!? Bo Rubbish Auction po prostu jest wykonany źle. Pudełko jest wykonane np. z cienkiej tekturki rodem z bloku technicznego. Czemu tak się stało? Cięcie kosztów? Nie wiem. Wiem natomiast, że przy pierwszej próbie jego otwarcia zostało ono przeze mnie lekko uszkodzone. Karty jeszcze przejdą. Może są cienkie, ale do tego są też śliskie i ich mała grubość bardzo nie przeszkadza. Wydawcy nie popisali się również przy żetonach. Już totalnym żartem jest brak instrukcji w pudełku (!!!). Nie wiem czy zdarzyło się tak tylko w przypadku mojego egzemplarza czy jest to standardowa polityka firmy. Na szczęście instrukcja dostępna jest na BGG.

To by było wszystko o wykonaniu. Szkoda, że nie jest ono trochę lepsze, bo gra nie jest taka zła. Lekka gra licytacyjna z niedługim czasem rozgrywki i możliwością kombinowania, może się podobać. Gra ma parę małych silniczków, które sprawiają, że w Rubbish Auction da się grać. Jest to podział kart pieniędzy na kilka wartości, podglądanie jednej kart wybranej przez przeciwnika oraz przymus pozostawienia na stole karty o najwyższej wartości. Zabiegi te sprawiają, że podczas rozgrywki trzeba myśleć, przewidywać to co mogą chcieć zrobić nasi przeciwnicy oraz mieć plan jak dostać niezbędne dla nas przedmioty.

Dodatkowo gra jest prosta. Zasady da się spokojnie wytłumaczyć w parę minut.
Podsumowując: Jeżeli szukalibyście kiedyś krótkiej i lekkiej gry licytacyjnej i Rubbish Auction dostałoby nowe wydanie, to mógłbym wam polecić Rubbish Auction. Na tę chwilę niestety nie mogę tego zrobić.

MOJA OCENA - 6/10



Thank you very much for providing game!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz